iiyama G-Master GB3290QSU-B1 – test monitora

Plusy:
• 240 Hz w WQHD – rzadkie w tej cenie
• dobry stosunek jakości do ceny
• dobra kalibracja i kolory
• niski input lag
• ergonomiczna podstawa + porty

Minusy:
• nierównomierność podświetlenia
• słaby HDR
• przeciętny kontrast
• niezbyt wygodne przyciski regulacji


Szukając nowego monitora, miałem konkretny cel: chciałem czegoś dużego, szybkiego i możliwie uniwersalnego. Rynek monitorów gamingowych od kilku lat rozwija się w bardzo przewidywalnym kierunku: wyższe odświeżanie, większe przekątne i coraz agresywniejsze ceny, jako gracz – głównie FPS-y i gry akcji – ale jednocześnie do pracy czy oglądania filmów,  szukałem więc kompromisu między wydajnością gamingową a komfortem użytkowania. W tym kontekście model iiyama G-Master GB3290QSU-B1 wydaje się interesujący. Oferuje 32-calową matrycę IPS o rozdzielczości WQHD i odświeżaniu 240 Hz, w tej cenie wyglądały niemal zbyt dobrze, czyli parametry, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla znacznie droższych konstrukcji.

Dane techniczne:
Ekran 32 calowy
Częstotliwość odświeżania 240 Hz
Czas reakcji 1 ms
Jasność ekranu 400 cd/m2
Proporce ekranu 16:9
Złącza: 1 szt. DisplayPort ver. 1.4, 1 szt. HDMI ver. 2.1, 2 szt. USB 3.2, 2 szt. USB Typ C 3.2, 2 szt. USB Typ B. Wyjście słuchawkowe 1 szt

Po wyjęciu z pudełka monitor sprawia dobre wrażenie. Nie jest to sprzęt, który próbuje udawać premium, ale też nie wygląda tanio. Iiyama nie próbuje na siłę przyciągać uwagi wzornictwem. Pod względem wykonania monitor wypada solidnie. Konstrukcja jest stabilna, a zastosowane materiały – choć typowe dla tej klasy cenowej – nie budzą większych zastrzeżeń. Na wyróżnienie zasługuje ergonomia. Producent zastosował w pełni regulowaną podstawę, oferującą regulację wysokości,  obrót w poziomie, pochylenie, tryb pivot. Podstawa dobrze trzyma całość, nawet przy dynamicznych ruchach biurka  a to ważne przy tak dużej przekątnej. Do dyspozycji mamy także bogaty zestaw złączy, w tym DisplayPort, HDMI, wyjście słuchawkowe oraz USB (4 porty: 2x USB typ C, 2x USB A), co w tej cennie jest dużym atutem. Ten ostatni okazuje się szczególnie użyteczny w codziennym użytkowaniu, umożliwiając wygodne podłączanie peryferiów bez konieczności sięgania do obudowy komputera, np. doładować telefon, użyć pendrive. Monitor należy do serii „Gold Phoenix”, czyli wyżej pozycjonowanych modeli gamingowych iiyamy. Konstrukcja jest dość klasyczna – czarna, matowa obudowa z umiarkowanie gamingowym designem (bez przesadnego RGB). Ogólnie jakość wykonania jest solidna jak na segment budżetowo-średni a całość sprawia wrażenie solidnej konstrukcji.

Jednym z elementów, który zdradza klasę cenową, jest równomierność podświetlenia. W testowanym egzemplarzu zauważalny był efekt IPS glow, (zjawisko, w którym w rogach lub na krawędziach pojawia się srebrzysta lub żółtawa poświata), a także drobne nierówności jasności. Zjawiska te są najbardziej widoczne w ciemnym otoczeniu oraz podczas wyświetlania ciemnych scen – na przykład w filmach czy grach w przyciemnionych lokacjach. W standardowym użytkowaniu, zwłaszcza w ciągu dnia, ich wpływ na komfort pracy jest ograniczony. Nie jest to problem unikatowy dla tego modelu, lecz typowa cecha paneli IPS w tym przedziale cenowym.

To mój pierwszy monitor 240 Hz i różnica względem 144 Hz jest zauważalna. Największym atutem jest bez wątpienia jego wydajność w grach. Odświeżanie 240 Hz znacząco wpływa na płynność obrazu, szczególnie w dynamicznych tytułach. W porównaniu z 144 Hz różnica jest zauważalna – ruch jest bardziej płynny, a śledzenie obiektów na ekranie łatwiejsze. Matryca oferuje dobre czasy reakcji jak na IPS. Na plus należy zaliczyć także niski input lag oraz FreeSync Premium. Nie jest to poziom topowych paneli e-sportowych, ale w tej cenie – naprawdę super.

Choć monitor projektowany był z myślą o graczach, dobrze sprawdza się także w codziennych zastosowaniach. Duża powierzchnia robocza ułatwia pracę z wieloma oknami, a szerokie kąty widzenia kolejnym atutem. Ograniczeniem pozostaje kontrast, który nie pozwala uzyskać głębokiej czerni.

FacebookGoogle+TwitterPinterestLinkedInBlogger Post

Wygląd: 4/5
Wykonanie: 5/5
Funkcje: 4/5
Stosunek ceny do jakości: 5/5
Ogólnie: 4,5/5

PODSUMOWANIE:

Jego największym atutem jest połączenie wysokiego odświeżania, dużej przekątnej i rozsądnej ceny. W grach sprawdza się naprawdę dobrze, oferując płynność i szybkość reakcji, które jeszcze niedawno były dostępne wyłącznie w droższych modelach. Nie jest to jednak sprzęt pozbawiony wad. Ograniczony kontrast, przeciętny HDR oraz nierównomierność podświetlenia przypominają, że mamy do czynienia z konstrukcją ze średniego segmentu. To propozycja godna uwagi dla graczy poszukujących dużego, szybkiego i uniwersalnego monitora w rozsądnej cenie.

Komentarze