Plusy:
+ ANC
+ Bluetooth 5.3
+ możliwość łączenia z dwoma urządzeniami
+ ładowanie bezprzewodowe
+ jakość dźwięku
+ cena
Minusy:
- niskie basy mogą przeszkadzać
- czasem wydają się zbyt ciche
Kolejne słuchawki douszne trafiły na mój stół. A właściwie, do moich uszu. Tym razem nie jest to jednak żaden nowy model, a słuchawki będące na rynku już od 2024 roku. Czy Creative Zen Air Pro nadal są warte uwagi?
Pudełko jak zwykle niewielkie. Wewnątrz słuchawki w etui, kabel do ładowania i trochę papierologii. Nic specjalnego. Etui bardzo minimalistyczne, ale jednocześnie eleganckie. Gniazdo USB-C służące do ładowania to standard. To, co jednak jest niewidoczne, to możliwość ładowania bezprzewodowego w standardzie Qi. Bardzo przyjemna sprawa.

Zanim napiszę Wam jak sprawdzają się słuchawki, to kilka danych technicznych.
Typ słuchawek: bezprzewodowe, douszne
Łączność: Bluetooth 5.3
Całkowita czas pracy baterii: do 33 godzin
Czas odtwarzania na jednym ładowaniu: do 9 godzin
Waga całkowita: 51.6 g
Wymiar (etui ładujące): 64.0 x 43.9 x 29.0 mm (dł. × szer. × wys.)
Liczba mikrofonów w słuchawce: 3
Kodeki audio: LC3+, LC3, AAC, SBC
Kontrola szumów: Hybrydowe ANC, Tryb Ambient
Przetworniki: Przetworniki dynamiczne 10 mm
Wodoodporność: IPX5
No dobra. Jak to wszystko działa.

Jeśli chodzi o samą wygodę, to nie mogę narzekać. Przynajmniej nie bardziej niż zwykle w kwestii dousznych pestek. Creative Zen Air Pro są wygodne. Uszy nie bolą, kiedy noszę je przez dłuższy czas. Trzymają się też całkiem dobrze. Tyle, że ja mam sam z siebie problem z noszeniem tego typu słuchawek, to jak dobra by nie była ich konstrukcja, to i tak mam wrażenie, że siedzą mi w uchu zbyt luźno. Zwłaszcza prawa słuchawka. Ale tak jak wspomniałem, nie jest to wina słuchawek, a raczej budowy mojego ucha.
Jak już słuchawki siedzą w uchu, to pierwszym sprawdzianem tego jak dobrze są osadzone, jest sterowanie nimi. Zen Air Pro mają oczywiście sterowane dotykiem. Muszę przyznać, że działa dostatecznie dobrze. Płaskie powierzchnie słuchawek, które miziamy palcem są całkiem przyjemne. Nie ma problemu z trafieniem tam gdzie trzeba. Sama rejestracja stuknięć, czy przytrzymania też jest poprawna. Co ważne, nie trzeba używać zbyt dużej siły, więc nie wciskacie sobie słuchawek do ucha. Etui niewielkie i ładne. Cztery diody na froncie pokazują poziom naładowania słuchawek (każda dioda to kolejne 25% pojemności baterii). Jak już wspomniałem oprócz standardowego ładowania kablem USB, mamy też możliwość ładowania zestawu bezprzewodowo (zgodne ze standardem Qi).

No dobrze, a jak z połączeniem i dźwiękiem?
Słuchawki korzystają z łączności Bluetooth 5.3 LE. Jest też obsługa połączeń multipoint. Ja podłączyłem słuchawki do telefonu i laptopa i nie miałem problemu z użytkowaniem, czy przełączaniem się między urządzeniami. Jest też pięciostopniowe tłumienie szumu i również pięciostopniowy tryb transparentny. Obie funkcje działają bardzo dobrze. ANC bardzo ładnie tłumi dźwięki z zewnątrz, choć podczas spaceru przy ruchliwej ulicy nawet na najwyższym poziomie tłumienia coś tam z zewnątrz docierało do ucha. Ale już na przykład w biurze na open space było cicho i przyjemnie.
Mikrofony w słuchawkach radzą sobie bardzo dobrze. Podczas rozmów, czy to telefonicznych, czy biurowych, rozmówcy słyszeli mój głos dobrze i czysto. W przypadku rozmów na spacerze, hałasy z zewnątrz były odpowiednio wycinane i rozmowa mogła toczyć się bez przeszkód.

Jeśli chodzi o dźwięk dochodzący ze słuchawek do naszych uszu, to jest interesująco. Słuchawki mają dość mocne doły. Basy są tu wyraźnie silniejsze i głośniejsze niż góra i środek. Mnie to nie przeszkadza, jestem w stanie nawet stwierdzić, że to lubię, ale nie każdemu to przypadnie do gustu. To oczywiście uwaga do sytuacji, gdzie nic nie było ruszane w EQ, więc jeśli pobawicie się korektą dźwięku, będziecie w stanie to „wyprostować”.
Creative Zen Air Pro dostaniecie w sklepie już za nieco poniżej 250 złotych. To nie jest zła cena. Niektórzy mogliby narzekać na brak Super X-Fi, ale mi osobiście brak tej funkcji zupełnie nie przeszkadza (dopóki nie da się jej stosować beż użycia dedykowanej aplikacji do odtwarzania, równie dobrze może jej nie być).
Wygląd: 3,5/5
Wykonanie: 3/5
Funkcje: 4/5
Stosunek ceny do jakości: 4/5
Ogólnie: 3,5/5
PODSUMOWANIE:
Podsumowując, Creative Zen Air Pro, to porządne słuchawki, które nie wydrenują Wam kieszeni, a dadzą przyzwoity dźwięk i wygodę. Nie powalają na kolana, ale i nie odrzucają. Można bez stresu sprawdzić.
